Normalna, zdrowa, urozmaicona dieta jest najlepszą rekomendacją w okresie laktacji. Nie powinna to być dieta eliminacyjna. Preferowane są tłuszcze nienasycone, węglowodany złożone, żywność nieprzetworzona i bez sztucznych dodatków.

Musimy pamiętać o zwiększonej podaży płynów, głównego składnika mleka. Może to być po prostu woda, słaba herbata lub rozcieńczony sok. Nie musimy pić mleka krowiego. W laktacji zwiększa się również zapotrzebowanie energetyczne kobiety, które nie powinno być zaspokajane słodyczami lub słonymi przekąskami.

Unikajmy ostrych przypraw, nadmiaru warzyw kapustnych, czosnku, cebuli, znacznej ilości czekolady, orzechów, mocnej kawy lub mocnej herbaty. Ograniczmy spożycie owoców cytrusowych. Alkohol jest zabroniony. Stosowanie leków musi wynikać wyłącznie z przepisu lekarza. Jeżeli kobieta jest na coś uczulona (ryby, orzechy) lub ma nietolerancję na niektóre składniki diety (gluten, laktoza), należy tego unikać ponieważ nie będzie to również korzystne dla dziecka.

Obserwujmy jak dziecko reaguje na poszczególne pokarmy w diecie matki, czy po nietypowych posiłkach nie ma wysypki lub kolki. Jeśli wystąpią unikajmy tych składników w przyszłości. Pamiętajmy, że zła, nieurozmaicona dieta zaszkodzi nade wszystko kobiecie, natomiast dziecko nadal dostawać będzie pełnowartościowy pokarm.

Ewentualna suplementacja w naszej strefie klimatycznej może obejmować jedynie witaminę D (ograniczona ilość światła słonecznego) i kwasy omega-3 (ograniczona ilość ryb morskich w diecie). Składniki te są istotne zarówno dla matki jak i rozwijającego sie dynamicznie dziecka.

Właściwa dieta zapewnia dobre funkcjonowanie organizmu matki jak również organizmu dziecka. Mamy pewność, że wszystkie potrzebne składniki są zapewnione. Dziecko będzie się dzięki temu rozwijało prawidłowo, harmonijnie. Stopniowe, powolne nabieranie masy przez dzieci karmionych piersią jest czymś naturalnym. Niech nie zwiedzie nas wizja szybkiego przybierania dzieci na pokarmie sztucznym, ponieważ przekarmienie, w długim horyzoncie czasowym, wcale nie jest korzystne.

Odżywiajmy się dobrze, dla nas samych i naszych dzieci!

 
 

 

dr n. farm. Radosław Ekiert